Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
somebody
Administrator.

Dołączył: 19 Lut 2006
Posty: 102
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Mety.
|
Wysłany: Wto 19:02, 28 Lut 2006 Temat postu: PIN. |
|
|
[link widoczny dla zalogowanych]
Ehhh... Kiedy u nas będzie taka życzliwość?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
[Płośnica Team] KovaL
VIP

Dołączył: 19 Lut 2006
Posty: 464
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Płośnica
|
Wysłany: Nie 21:10, 02 Kwi 2006 Temat postu: |
|
|
"DZIECIĘCA SZCZEROŚĆ"
Dziś wzięłam wolne, więc integracja z córką pełna i tak leżymy, przytulamy się, rozmawiamy o sprawach istotnych dla sześciolatki... Nagle młodej się zebrało na kolejne z wyznań:
- Mamcia, wiesz co... Masz najładniejszy głos ze wszystkich mam na świecie. Ty powinnaś w radiu pracować (pracowałam kiedyś - tak na marginesie), albo nie, Ciebie w telewizji powinni pokazywać!
Ja oczywiście w swej naiwności, z połechtanym mocno ego - w końcu dzieci są najsurowszymi recenzentami - ciągnę wątek:
- Naprawdę Nadusiu, tak Ci się mama podoba?
Na co Młode bez żadnej litości odpala:
- Mama, no nie przesadzaj! Po prostu dobrze by było żeby zobaczyli, kto jest ukryty za tym fajnym głosem...
"DROGI ANNA MAŁGORZATA..."
Zapisałam się na taką jedną listę mailową, coby otrzymywać informacje o nowych promocjach i dostawach w jednym ze sklepów (wiosna idzie, garderobę czas wymienić).
Przesyłają mi potwierdzenie rejestracji.
Otwieram. Czytam:
"Drogi Anna Małgorzata,
Dziękujemy, że dołączyłeś do naszej listy..."
Zirytowałam się i napisałam maila tej treści:
"Nie tylko faceci kupują przez neta... Co to znaczy ’Drogi Anna Małgorzata, dziękujemy że dołączyłeś’?"
Odpowiedź przyszła po 5 minutach:
"Drogi człowieku, nie irytuj się..."
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
[Płośnica Team] Wiśnia
Moderator

Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 842
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkie Księstwo Warszawskie
|
Wysłany: Czw 11:19, 08 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Mistrz ciętej riposty...
Pewnego razu Jasiu z Tatą poszli do cyrku. W pewnej chwili na scene wyszedł klaun i powiedział że potrzebuje kogos do wykonania sztuczki. Wszystkie dzieci ochoczo podnosiły ręce ale klaun wybrał Jasia. Stanął z nim na środku areny i powiedział:
-Klaun: Ty jesteś głowica wołowa?
-Jasiu: Nie
-Klaun: To ty jesteś tusza wołowa?
-Jasiu: Nie
-Klaun: Aha, to ty jesteś dupa wołowa!!!
Publika zaczęła ryczeć ze śmiechu, Jasiu popłakał się i wybiegł z cyrku. Za nim wybiegł jego tato i powiedział:
-Tata: Nie martw sie Jasiu, Jutro tez pójdziemy do cyrku ale weźmiemy ze sobą Wujka Staszka- Mistrza Ciętej Riposty. On mu pokaże.
Następnego dnia jak juz zaplanowano Jasiu z tata poszli do cyrku z wujkiem Staszkiem.
Znowu wyszedł klaun i żeby jeszcze bardziej upokożyć Jasia wziął go na arenę i zaczął:
-Klaun: Ty jesteś głowica wołowa?
-Jasiu: Nie
-Klaun: To ty jesteś tusza wołowa?
-Jasiu: Nie
-Klaun: Aha, to ty jesteś...
W tym momencie zerwał się wujek Staszek i krzyknął:
-Wujek Staszek: Spierdalaj!!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
[Płośnica Team] Wiśnia
Moderator

Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 842
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkie Księstwo Warszawskie
|
Wysłany: Czw 11:20, 08 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Z pamiętnika informatyka
Wracam do domu, patrzę, a żona leży naga w łóżku z obcym facetem. A oczy u nich jakieś takie chytre. Rzucam się do komputera, faktycznie: zmienili hasło!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
[Płośnica Team] Wiśnia
Moderator

Dołączył: 24 Mar 2006
Posty: 842
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wielkie Księstwo Warszawskie
|
Wysłany: Czw 11:22, 08 Lut 2007 Temat postu: |
|
|
Bodziec
Nowy Jork. Mistrzostwa świata w zapasach. Finałowa walka Rosjanina i Amerykanina. Telewizyjną transmisję ogląda we Władywostoku brat rosyjskiego zawodnika. Niestety, Rosjanin znajduje się w bardzo trudnej sytuacji, olbrzymi Amerykanin sprowadził go do parteru, przygniótł całym swoim ciałem i niemal zawiązał w supeł. Nagle we Władywostoku nastąpiła awaria i w mieście zgasło światło. Zniecierpliwiony facet biegnie do telefonu i dzwoni do ekipy rosyjskich zapaśników. W słuchawce słyszy głos brata. Wania, nu, kto wygrał? Nu, ja! Nu, ale jak z tego wyszedłeś? Wiesz, leżę tak pod tym gościem i myślę sobie, że to koniec. Aż tu nagle widzę genitalia. Nu, to wziąłem i ugryzłem z całej siły. Nu, Wania, ale to nie po sportowemu. Nu, może i nie po sportowemu, ale czy ty wiesz, do czego zdolny jest człowiek, który ugryzł się w jądra?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|